Strona ta wykorzystuje cookies 🍪 W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".
tel. (63) 272-23-11  um@kolo.pl  |  20 Września 2020 r. Imieniny: Filipiny i Eustachego

Jesienią wraca kłopot z niską emisją…

Dodane: 24 Wrzesień 2019  10:30:00   Opublikował: Piotr Kapalski
Jesienią wraca kłopot z niską emisją…
Niedawno wyjaśnialiśmy, dlaczego miastu potrzebna jest geotermia. Po ostatniej rozmowie z prezesem spółki Miejski Zakład Energetyki Cieplnej Przemysławem Stasiakiem mamy kolejne argumenty przemawiające za tą inwestycją. Chodzi w równym stopniu o czyste powietrze i byt spółki. Wraz z jesiennym chłodem wraca problem sposobu ogrzewania domostw i jego wpływu na środowisko. Mamy coraz większą świadomość, więc boimy się smogu ze względu na nasz stan zdrowia. O działaniach prowadzących – powoli, acz skutecznie – do poprawy jakości powietrza w Kole opowiedział nam prezes spółki. Przy okazji dowiedzieliśmy się więcej o emisji zanieczyszczeń, zakupie uprawnień do emisji i zagadnieniach, o których nie wiemy zbyt wiele, a rzutują one na kondycję i rozwój kolskiego przedsiębiorstwa…

- Przedsiębiorstwa energetyczne, jak nasza spółka MZEC, zobowiązane są ustawą do posiadania odpowiedniej ilości uprawnień do emisji dwutlenku węgla w związku z prowadzoną działalnością. W przypadku spółki miejskiej ilość uprawnień koniecznych do umorzenia za dany rok obrotowy kształtuje się w okolicach 26-27 tys. ton dwutlenku węgla. Każda tona to jedno uprawnienie. Spółka zatem zobowiązana jest posiadać np. 26,5 tys. uprawnień, które musi kupić – wyjaśnił prezes Stasiak. Od 2018 roku uprawnienia stały się instrumentem finansowym i podlegają obrotowi na giełdzie towarowej a ich cenę reguluje rynek. O ile cena jednego uprawnienia na początku 2018 roku wynosiła w granicach 7-8 euro, pod koniec 2018 roku kosztowała już ok 21 euro, to na początku stycznia 2019 r. aż 25 euro. Obecnie to koszt rzędu ok. 27 euro. Spółka w tym roku dokonała zakupu zaległych uprawnień do emisji za rok 2018 za kwotę ok. 900 tys. zł. W sierpniu br. nabyła bieżące za kwotę ok. 950 tys. zł. – w ilości 8 tys. uprawnień, do zakupu jest jeszcze ok 12 tys. uprawnień na rok 2019.  - Czyli ponad 1.800.000 zł wydatkowanych środków na zakup uprawnień do emisji. To niewystarczająca ilość, aby wypełnić obowiązek ustawowy za 2019 rok musimy jeszcze zakupić, przy dzisiejszych cenach, uprawnienia za ok. 1.200.000 zł. W sumie w 2019 r. spółka na ten cel wydatkuje ok. 3 mln zł – zobrazował prezes. To poważny wydatek w działalności zakładu. Ilość uprawnień według wskaźników jest liczona na podstawie spalania miału węglowego i pozostaje pod kontrolą Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami. Gdyby można było te 3 mln zł przeznaczyć na rozbudowę sieci… być może w ciągu 2 lat skończyłby się problem smogu w Kole.

Wzrost opłat za emisję dwutlenku węgla do atmosfery ma skłonić do korzystania z odnawialnych źródeł energii. – Rachunek jest prosty, spalając mniej węgla kamiennego, ograniczymy ilość emisji i kupimy mniej uprawnień. Nasze państwo, zgodnie z polityką Unii Europejskiej, w dłuższej perspektywie odchodzi od węgla, a my zobligowani przepisami, włączamy się w ten proces. Naszym plusem jest posiadanie złóż geotermalnych, więc mamy swoje odnawialne źródło energii, z którego dobrodziejstw zamierzamy korzystać – dodał szef cieplika. MZEC posiada także kocioł biomasowy, będący źródłem nieemisyjnym, jednak generuje on koszty związane z zakupem paliwa (zrębek). Tymczasem wody geotermalne, które mamy pod stopami, w przyszłości zagwarantują nam stabilny dostęp do ciepła, niezwiązany z warunkami atmosferycznymi, ani żadnymi innymi czynnikami. Dlatego naszym, kolskim, pomysłem na zmniejszenie emisji zanieczyszczeń, a co za tym idzie, kosztów związanych z zakupem uprawnień, jest budowa geotermii. – Gdybyśmy nie mieli naturalnych złóż, szukałbym innych rozwiązań, może myślałbym o drugim kotle na biomasę… – kontynuował prezes. – Ale mamy wody termalne o dobrych parametrach, więc chcemy z ich pomocą zmniejszyć koszty funkcjonowania spółki oraz zlikwidować smog. Upatrujemy w tym rozwiązaniu same korzyści.

Spółka, jak całe miasto, czeka na rozstrzygnięcia w kwestii dofinansowania drugiego odwiertu geotermalnego ze środków zewnętrznych. Dopiero po otrzymaniu dotacji (oczywiście jeśli ją otrzyma) ruszy z inwestycją. Tymczasem prowadzi rozbudowę sieci ciepłowniczej, czego konsekwencją będzie ograniczenie niskiej emisji. - Oddychamy złym powietrzem w naszym mieście, a powodem tego w największym stopniu jest niska emisja, czyli spalanie paliwa stałego w przydomowych kotłowniach. Sami się trujemy – dodał prezes Stasiak. Aby poprawić jakość powietrza, spółka rozbudowuje sieć ciepłowniczą i zachęca do przyłączania się odbiorców, którzy mieszkają w jej obrębie. Na mapie naszego miasta wciąż są miejsca (np. Kaliskie Przedmieście), gdzie sieć nie dotarła, gdyż technicznie nie ma jeszcze takiej możliwości.

Kończy się pierwszy etap prac budowlanych prowadzonych na osiedlu Płaszczyzna. -  Wybudowaliśmy w tym rejonie 650 metrów nowej sieci ciepłowniczej, do której mamy zamiar przyłączać odbiorców znajdujących się w jej najbliższym sąsiedztwie. Gotowa jest także ulica Boguszyniecka (150 metrów). W tym roku przyłączymy w różnych miejscach naszego miasta 14 odbiorców, a największymi są Miejski Dom Kultury, Zespół Szkół Ekonomiczno-Administracyjnych i inni indywidualni, w tym prywatni przedsiębiorcy. Ogólnie w tym roku ogrzewamy w Kole dodatkowe 6 tys. m kw. powierzchni, a to, jak na skalę naszego miasta, spore osiągnięcie. I przełoży się  na jakość powietrza– zakończył prezes.

Na zdjęciach: Sieć poprowadzona wzdłuż ulicy E. Plater, przyłączanie Miejskiego Domu Kultury w Kole oraz wygląd fragmentu ul. 3 Maja po zakończeniu prac -  MZEC po zakończeniu robót zostawia ulice i chodniki w lepszym stanie, niż były przed ich rozpoczęciem; przykładem może być ten fragment ul. 3 Maja.

Blog Burmistrza
Miasta Koła

Kalendarium wydarzeń

Strona stworzona przez F&A MEDIA