Cóż, w moich wspomnieniach o mieszkańcach kolskiej Starówki wydobyłem i tę znaną w pewnych kręgach w Kole postać, o renomie nawet międzynarodowej. A w czym zasłynął? Otóż pan Zdzisław, amator malarstwa i rzeźby, od 2020 roku członek Związku Polskich Twórców Sztuki, w ciągu 40 lat swojej pasji wykonał ponad 300 obrazów olejnych i innych prac. Ma podziękowania i certyfikaty nie tylko polskie, ale również m.in. z Niemiec, Francji, Holandii, Bośni i Hercegowiny, Iraku, Kanady, Australii, a także z innych państw Europy Zachodniej.
Już od dzieciństwa pasjonowały go malarstwo i rzeźba. Jak sam przyznaje, nigdzie nie studiował, ale miał to w sobie zakodowane. Dziś w rozmowie z dumą podkreśla, że pochodzi z kolskiej Starówki. Na jego płótnach znajdziemy nie tylko wizerunki znanych osób, ale również przedstawienia sakralne.
W latach 90. XX wieku ówczesna konserwator zabytków Jolanta Ruchlewicz-Oblizajek dała mu zgodę na prace renowacyjne w obiektach sakralnych na terenie byłego województwa konińskiego. Swoją strukturą zafascynował go miejscowy Klasztor OO. Bernardynów. Właśnie tam, z zespołem łódzkich konserwatorów zabytków pod kierownictwem dr. Jerzego Matwija, podjął się odświeżenia klasztornej polichromii. Przez 20 lat współpracy z łódzkim zespołem uczestniczył w renowacjach kościołów w całej Polsce, często kilkusetletnich.
Jego dziełem jest również granitowa rzeźba orła na grobie żołnierza wyklętego na cmentarzu parafialnym w Kole, a także obraz w kolskim ratuszu, przedstawiający bitwę powstańców pod Kołem z 1863 roku.
Zastałem pana Zdzisława Biernata przy renowacji tabernakulum dla kolskiego klasztoru. Chętnie opowiadał o sobie. Jest Mistrzem Powiatu Kolskiego 2020, Osobowością Roku 2023 i 2024 „Głosu Wielkopolskiego”, a także laureatem wielu krajowych i zagranicznych wyróżnień oraz nagród za swoją pracę twórczą.
Fotografie archiwalne użyczone przez pana Zdzisława Biernata
Tekst opracował Ryszard Borysiewicz