Chętnych dzieciaków było wielu. Zgłosiło się ich aż 31. Tak więc wraz z opiekunami: Beatą Buraczewską, Iloną Dzimińską i Małgorzatą Stężewską oraz z panem leśnikiem wzięły się za sprzątanie około 5 hektarów lasu.
A było co robić, bo dorośli – według niego – odwiedzający las znani są z tego, że śmiecą i rzadko kiedy posprzątają po sobie. Szybko uporano się z porzuconymi kartonami, butelkami, puszkami po konserwach itd.
W nagrodę cała gromadka zebrała się przy ognisku, a pan leśniczy uraczył ich leśnymi opowieściami. Wspaniale smakowała też pieczona nad ogniskiem kiełbasa.
Najmłodszymi wtedy uczestnikami leśnej wyprawy byli: 7-letnia Monika Malczyk i Rafał Buraczewski , 8 letni Paulina Jóźwiak, Jarosław Szałek, Jarosław Kolnicki i Emilian Kuśmierski.