Dodane: 28 Marzec 2026 07:20:07 Opublikował: Piotr Kapalski
Rozczarowanie towarzyszyło radnym Rady Miejskiej Koła podczas ostatniej Sesji – mimo oficjalnego zaproszenia nie pojawił się Dyrektor szpitala powiatowego. Jak poinformowano, zaproszenie miało na celu uzyskanie rzetelnych informacji o sytuacji placówki, której zadłużenie na koniec 2025 roku przekroczyło 39 mln zł.
Przewodniczący Rady, Mariusz Hanefeld, podkreślił, że inicjatywa zaproszenia była odpowiedzią na oczekiwania radnych. Zaznaczył, że sprawa nie ma charakteru politycznego, lecz dotyczy realnego bezpieczeństwa mieszkańców – tego, czy w razie potrzeby będą mogli liczyć na pomoc medyczną. Wyraził rozczarowanie nieobecnością dyrektora, wskazując, że była to okazja do spokojnej i merytorycznej rozmowy.
Burmistrz Krzysztof Witkowski również odniósł się krytycznie do sytuacji, zaznaczając, że brak obecności dyrektora jest sytuacją bezprecedensową. Podkreślił, że miasto wielokrotnie wspierało szpital finansowo, dlatego oczekiwanie dialogu jest w pełni uzasadnione. Burmistrz zwrócił też uwagę, że plan restrukturyzacyjny – mimo wysokiego kosztu jego przygotowania – nie zawiera przełomowych rozwiązań. Postępowanie sanacyjne generuje dla szpitala koszty, gdyż wynagrodzenie otrzyma zapewne również zarządca sądowy.
Radny Adrian Król przedstawił szczegółową analizę planu restrukturyzacyjnego. Wskazał, że dokument jest kosztowny, a jednocześnie zawiera wiele ogólników. Podkreślił, że główne problemy szpitala to rosnące zadłużenie, wysokie koszty działalności oraz nieefektywne zarządzanie. Zwrócił uwagę na brak spójności między publicznymi wypowiedziami dyrektora a zapisami planu. W swojej wypowiedzi zasugerował konieczność wyciągnięcia konsekwencji, w tym możliwość odwołania dyrektora, oraz zapowiedział rozważenie wystosowania listu otwartego do zarządu powiatu.
Poparcie dla takiego stanowiska wyraził radny Adam Maliński, który w imieniu klubu „Dalszy rozwój Koła" wskazał na potrzebę zdecydowanych działań w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców.
Radny Robert Cesarz ocenił brak obecności przedstawicieli szpitala jako nieelegancki i niezrozumiały. Zwrócił uwagę, że odpowiedzialność za sytuację ponosi nie tylko dyrektor, ale również zarząd powiatu, który – jego zdaniem – powinien wcześniej reagować na pogarszające się wyniki finansowe. Podkreślił, że radni i mieszkańcy zostali potraktowani bez należytego szacunku, a brak informacji rodzi dodatkowe obawy o przyszłość placówki.
W trakcie dyskusji wielokrotnie podkreślano, że problem ma charakter systemowy, ale jednocześnie wymaga konkretnych decyzji na poziomie zarządzania. Pojawiły się również obawy dotyczące możliwych kierunków zmian, w tym potencjalnej prywatyzacji szpitala.
Podsumowując debatę, przewodniczący Mariusz Hanefeld zauważył, że zamiast oczekiwanego dialogu doszło do jednostronnej wymiany opinii. Podkreślił, że brak odpowiedzi na kluczowe pytania pogłębia niepewność i niepokój zarówno radnych, jak i mieszkańców.
Wniosek z sesji jest jasny – sytuacja szpitala budzi poważne obawy, a mieszkańcy oczekują transparentności, odpowiedzialności i przede wszystkim otwartego dialogu.