Strona ta wykorzystuje cookies 🍪 W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".
tel. 63 27 20 810 lub 63 26 27 503  um@kolo.pl  |  9 Lutego 2026 r. Imieniny: Apolonii i Eryki

Prasowanie i maglowanie dawniej - spacerkiem po dawnym Kole

Dodane: 09 Luty 2026  08:00:09   Opublikował: Piotr Kapalski
Brak zdjęcia.
Tak bawię się już prawie 4 lata (od października 2022 r.) w „odgrzebywaniu” przeszłości naszej Kolskiej Starówki. Ukazywaniu problemów jej mieszkańców, ich codziennego życia, zajęć, radości, porażek. Nie ukrywam, że sprawia mi to ogromną satysfakcję, szukając w starych kronikach zapisów, zdjęć opisujących dawnych WYSPIARZY.

Opracowana dana informacja rodzi następną i, co mnie satysfakcjonuje, to to, że pomimo mówienia sobie „już dość”, odkrywam kolejne, niemniej bogate w przekazie. To już 192. felieton opublikowany na miejskim portalu. Uważam, że są już one obecnie o znacznej wartości dla potomnych — wiedzy z życia dawnych mieszkańców wyspowej części miasta Koła.

Czas nieubłaganie prze do przodu, ukazując nam nowoczesne osiągnięcia myśli ludzkiej. Jednak proste czynności z niemniej ważnymi w naszym życiu przedmiotami, którym my poświęcamy znaczną ilość czasu, pozostają niezmienne. Wspomnę tym razem o dawnych przedmiotach do prasowania, przedmiotach codziennego użytku również mieszkańców Kolskiej Starówki.

Zanim na rynku pojawiły się obecnie nowoczesne żelazka, prawie że skomputeryzowane, to jednak jeszcze tak do niedawna… Ale po kolei…

…żelazko na węgiel, głównie drzewny, żeliwne, jeszcze w powszechnym użyciu w latach 50. XX wieku w domach, które nie były jeszcze zelektryfikowane. Były tanie w użyciu. Jego masowa produkcja przypadała na przełomie XIX i XX wieku. Pamiętam, jako 6-latek widywałem u swojej babci Marty, zamieszkałej przy pl. PZPR 14, podobne żelazko. Czy kopciło podczas jego użycia, prasowania? Tego już nie pamiętam…

…żelazko mosiężne z duszą — to już bardziej nowoczesne, wówczas cenniejsze dla dawnych gospodyń domowych. Na rynku pokazały się, co mi wiadomo, w latach 30. XX wieku. Metalowy wkład, tzw. duszę, podgrzewało się w kuchni węglowej i już gorący, często rozżarzony do czerwoności, wkładano do żelazka.

Moja mama Walentyna, jak pamiętam, za swojego życia wspomniała o tym żelazku jako podarunku od swojej matki Marty, zamieszkałej wcześniej, jeszcze przed wojną, przy ul. Okólnej w Kole na Starówce…

…żelazka elektryczne na spiralę stały się powszechne w zelektryfikowanych domach. Wiele osób, zapewne starszych, pamięta je jeszcze — grzały na potęgę, z tym że często spirala „siadała”, przepalona. Za to samemu można było je naprawić…

…no i żelazka obecnie, prawie skomputeryzowane, ale to już sami, mając je w domu, opowiedzmy sobie…

Równolegle do żelazek do prasowania bardzo ważną rolę w gospodarstwach domowych spełniały maglownice. Prezentuję te najbardziej powszechne w użyciu, także przez dawnych mieszkańców Kolskiej Starówki.

…maglownica — stary ręczny drewniany magiel, tarka z wałkiem, powszechny w użyciu w końcówce XIX wieku i w początkach XX wieku…

…maglownica z obudowanymi metalowymi wałkami, uruchamiana ręczną korbką, z połowy lat 70. XX wieku…

W Kole funkcjonowało kilka punktów usługowych z maglowaniem dla jego mieszkańców.

Foto: prezentuję zbiory prywatne użyczone przez panów Jana Czaję z Krzymowa, Piotra Śniegockiego z Koła oraz moje — autora felietonu.

Żelazka żeliwne na węgiel z lat 1920–1939, żelazko mosiężne z tzw. wkładem — duszą z lat trzydziestych XX wieku, żelazka elektryczne z lat 1950–1960. Oraz maglownice: drewniana tarka z wałkiem z lat dwudziestych XX wieku i maglownica z wałkami metalowymi — z 1975 roku.

PS. Dziękuję panom Janowi Czai z Krzymowa i Piotrowi Śniegockiemu z Koła za pomoc w realizacji powyższego felietonu.

Tekst opracował Ryszard Borysiewicz

GALERIA ZDJĘĆ