Poetkę, jak i uczestników wieczoru, powitał kierownik klubu Ryszard Borysiewicz. Krótko scharakteryzował dorobek poetki Marii Sochackiej, zapraszając obecnych do udziału w wieczorze. W starych zapiskach w klubowej kronice LOK z 6 grudnia 2002 roku zachowała się informacja o tym wieczorze, jak i o samej poetce. Zapisana opinia wieczoru: „…głębia refleksji wierszy przekazywanych w blasku świec przez poetkę zmuszała wszystkich do zadumy nad rzeczywistością, nad własną tożsamością i dążeniem do urzeczywistnienia marzeń oraz osobistych tęsknot. Niektóre jej wiersze przepojone były smutkiem, narastającą biedą bohaterów. Inne znów pełne radosnego optymizmu…”.
Niektóre ze swoich wierszy Maria Sochacka poświęciła Kolskiej Starówce, jej zabytkom i jej mieszkańcom. Również i rzece Warcie, toczącej swoje wody przez miasto, „niesfornej i nieokiełzanej jak młoda dziewczyna”. Był także i wątek bożonarodzeniowy. Wiersze recytowane przez autorkę, jej córki Agnieszkę i Beatę oraz Anetę Klim przeplatały utwory muzyki klasycznej – Chopina, Beethovena, Mozarta, Straussa i innych kompozytorów – w wykonaniu Małgorzaty Stężewskiej.
Za wspaniały wieczór poetycki Marii Sochackiej podziękowali jej kwiatami Urszula Polewska, dyrektor PCPR w Kole, Urszula Pękacz, przewodnicząca Rady Miejskiej, wiceburmistrz Zenon Zyznarski, radny Florian Olejniczak, dzielnicowy na Starówce Tomasz Malec oraz Bożena Węgrzyn i Włodzimierz Pińkowski z Klubu LOK. Od wszystkich otrzymała gromkie brawa.
Po uczcie duchowej uczestnicy wieczoru poezji Marii Sochackiej jeszcze długo rozmawiali przy cieście i herbacie o samej poetce z Kolskiej Starówki, jak i o jej poezji.