Strona ta wykorzystuje cookies 🍪 W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Prywatności".
tel. 63 27 20 810 lub 63 26 27 503  um@kolo.pl  |  3 Lutego 2023 r. Imieniny: Błażeja i Oskara

„Febra”. Emocje i intymność...

Dodane: 23 Styczeń 2023  12:59:56   Opublikował: Piotr Kapalski
Aktorzy spektaklu "Febra" podczas spektaklu w klasztorze oo. Bernardynów w Kole
Emocje i intymność. Przede wszystkim na emocjach, indywidualnym odbiorze i poczuciu, że uczestniczymy w życiu bohaterów oparta była najnowsza, choć nie debiutancka w treści, sztuka teatralna w reżyserii Dariusza Matysiaka zatytułowana „Febra” a odnosząca się do powstania styczniowego.
Wyjście z emdekowskiej przestrzeni scenicznej i przeniesienie miejsca akcji tej sztuki do klasztornych krużganków i cel wywołało w widzach poruszenie. Kiedy przez godzinę, prowadzeni przez przewodników, przemieszczali się w wieczornym półmroku klasztornymi korytarzami, by dotrzeć do kolejnej sceny, rozgrywanej przez cały czas w tym samym miejscu, niemal czuli chłód, zmęczenie, niepokój i ból, towarzyszący uczestnikom powstania rozegranego 160 lat temu, kiedy kończył się romantyzm. Po raz pierwszy grupa naszych ulubionych aktorów stworzyła nam możliwość, by podczas występu stanąć obok postaci i popatrzeć im w oczy…
 
Tylko w sobotę 21 stycznia grupa teatralna pod kierownictwem Dariusza Matysiaka wystawiła w klasztorze oo. Bernardynów przedstawienie "FEBRA", oparte na powieści pod tym samym tytułem, w której opisany został szereg epizodów z burzliwego okresu powstania styczniowego. - Wszystkie wydarzenia i postaci "FEBRY" są autentyczne oraz powiązane z ziemią kolską, stąd pomysł, by sztukę zaprezentować w pięknych i tajemniczych wnętrzach klasztoru oo. Bernardynów. Sztukę wyróżniała nowatorska forma; widz, kierowany przez przewodników, przemieszczał się po korytarzach klasztoru, wędrując pomiędzy kolejnymi scenami. Rolę przewodników pełniła młodzież z Liceum Ogólnokształcącego im. Kazimierza Wielkiego – wyjaśnił reżyser. Finałem sztuki był koncert organowy w kościele klasztornym w wykonaniu Artura Zalasa. Przedstawienie zostało dedykowane ŚP. Urszuli Zawadzkiej, która zostanie zapamiętana ze wspaniałych kreacji aktorskich w wielu sztukach oraz pozostawianych wierszy.
 
Przed 10 laty debiutowała powieść „Febra”, a spektakl na jej podstawie, wystawiony wówczas na deskach MDK, zainaugurował 150. rocznicę wybuchu powstania. - Powstanie to nazywam zapomnianym – mówił 10 lat temu, po premierze spektaklu, Dariusz Matysiak. – Był to ważny dla naszego społeczeństwa zryw, w okresie przełomu, kiedy w Polsce zakończył się romantyzm a rozpoczęło rozsądne myślenie. Czy było potrzebne, każdy sam musi sobie na to pytanie odpowiedzieć.
 
Teraz, z racji 160. rocznicy zrywu, doskonałą scenerię do przejmującego odtworzenia tamtych wydarzeń stworzyły klasztorne zakamarki. Zabytek ten był świadkiem historycznych wydarzeń. W ratuszu oglądać możemy olejny obraz na płótnie „Bój powstańczy w Kole 6 maja 1863 r.” autorstwa Zdzisława Biernata z Koła, namalowany na zlecenie MTC. Obraz upamiętnia potyczkę, która miała miejsce w Kole. Faktem jest, że powstańcy styczniowi kilkakrotnie „odwiedzali” nasze miasto, pierwszy oddział pojawił się już w lutym 1863 r. Przedstawiona na obrazie potyczka miała miejsce w maju w pobliżu Zalewu Rzeki Warty, najzacieklejsze boje odbyły się o młyn znajdujący się obok klasztoru oo. Bernardynów. W tym miejscu został ranny kpt. Kazimierz Unrug, a 8 maja zmarł w klasztorze, tam wówczas mieścił się lazaret. Zginęło jeszcze kilku powstańców, ale walka była dla nich zwycięska, oddziały rosyjskie wycofały się w kierunku Turku. Nazajutrz, 7 maja oddziały gen. Taczanowskiego ruszyły w kierunku Ignacewa, gdzie poniosły ogromną klęskę.
 
W sztuce Dariusza Matysiaka widzieliśmy rozterki związane z wybuchem i rolą powstania, rozważania nad udziałem w zrywie, pożegnania, moment śmierci K. Unruga, mierzenie się z odejściem młodych powstańców i wiele innych intymnych chwil, składających się na życie człowieka w czasie niepokoju i niepewnego jutra, i wpływających na losy ojczyzny. Powstanie to nie tylko jedna z kart historii. Reżyser ożywił je, dał nam posmakować prawdziwych emocji i wzruszeń. Aktorzy zadbali, by były one niezapomniane…
 
GALERIA ZDJĘĆ

Blog Burmistrza
Miasta Koła

Kalendarium wydarzeń

Strona stworzona przez F&A MEDIA