|
Mieszkanka miejscowości Podgajew w gminie Kłodawa wystąpiła po raz trzeci w teleturnieju prowadzonym przez Roberta Janowskiego „Jaka to melodia”. Z uczestniczką tego programu rozrywkowego Martyną Paczkowską rozmowę przeprowadził Michał Chojnacki.
– W teleturnieju „Jaka to melodia” miłośnicy muzyki w całej Polsce oglądali Cię po raz trzeci. Niestety, nie udało Ci się zwyciężyć. Jak to przeżyłaś? – To był mój trzeci występ w teleturnieju „Jaka to melodia”. Niestety i tym razem nie udało mi się wygrać. Dla każdego porażka nie jest miłą rzeczą, ale zawsze wpływa mobilizująco. Nie zraziłam się niepowodzeniem i już przygotowuję się do następnego występu. Na tym polega urok teleturniejów, że raz się wygrywa innym razem ponosi porażkę.
– Uczestnicy usprawiedliwiają swoje niepowodzenie tremą, jak to było w Twoim przypadku? – Trema jest za każdym razem niezależnie od tego ile razy występuje się przed kamerą. W przypadku mojego ostatniego występu (nagranie w grudniu 2009, emisja koniec stycznia 2010) to nie trema wpłynęła na wynik, ale niebywale szybki przeciwnik. Grzesiek wygrał, ma On ogromną wiedzę i bardzo szybki refleks. Trzeba uznać jego wyższość i docenić wszech ogromną wiedzę. Nie mogę zrzucić swojego niepowodzenia na tremę.
– Jakie wrażenie na Tobie wywarł prowadzący Rober Janowski? – Robert Janowski jest bardzo specyficznym prowadzącym, a w trakcie nagrania programu bywa nieobliczalny i zaskakujący. Wykazuje się ogromną spontanicznością i dlatego jest bardzo lubianą osobą.
– Powiedzenie mówi, że do trzech razy sztuka, a może w Twoim przypadku do czterech, czy rozpoczęłaś już przygotowania do następnej emisji? – Zgadza się, w moim przypadku będzie to do czterech razy sztuka. Mam taką cichą nadzieję, że kiedyś uda mi się wygrać choćby jeden finał, ale to wymaga dużej wiedzy i odrobiny szczęścia. Już przygotowuję się do następnego występu i chcę dobrze wypaść.
– Z ostatniego teleturnieju dowiedziałem się, że byłaś na Alasce. Pozazdrościć. Jakie są Twoje wrażenia? – Alaska jest cudownym miejscem. Spędziłam tam trzy miesiące, podczas których udało mi się zwiedzić ten Stan w USA. Wrażenia niezapomniane, które na długo pozostaną w pamięci, inna kultura, ludzie, zwyczaje. Taka wyprawa oprócz estetycznych doznań pomaga także lepiej zrozumieć i poznać kulturę Stanów Zjednoczonych.
– Co obecnie porabiasz i jakie są Twoje plany na przyszłość? – Obecnie studiuję kulturoznawstwo na UAM w Poznaniu, uczęszczam na kurs języka angielskiego zorganizowany dla bezrobotnych kobiet i przygotowuję się do kolejnej wyprawy. Ale gdzie to na razie nie powiem. |